Razem z zaprzyjaźnionymi maszerami miałem przyjemność uczestniczyć w zawodach zorganizowanych w miejscowości Annaberg, które były równocześnie mistrzostwami Austrii.
Skład mojego zaprzęgu: Echiko, Kabloonak, Dune, Kaila, Empak, Kawik
Drugie miejsce jakie zająłem w tych zawodach nie w pełni mnie satysfakcjonuje. Były to pierwsze zawody dla mojego młodego lidera - Chiko.
Trasa - była super, było wszystko - niezliczona ilość zakrętów, jazda trawersem, zakręcony ostry zjazd w lesie, przejazd przez wieś i dla okrasy jazda przy padoku z końmi. Miałem oczywiście spore problemy z prowadzeniem zaprzęgu po bardzo urozmaiconej technicznie trasie. Trasa wyznaczona jedynie przez ślad ratraka - żadnej taśmy na trasie (na szczęście postawiono parę znaków). U nas takie oznaczenie trasy byłoby szeroko komentowane a raczej - krytykowane, być może jednak na naszych zawodach również należałoby wyznaczać trasy znakami a nie taśmami, gałęziami, słomą itp. Na tak przygotowanych trasach można by nabierać doświadczenia przed startem w zawodach rangi mistrzostw europy czy świata gdzie zazwyczaj trasa jest wyznaczona tylko znakami. Myślę że dla mojego lidera (no i oczywiście dla mnie) było to dobre przetarcie przed następnymi ważnymi zawodami.
Ekipa nasza choć niezbyt liczna zdrowo namieszała w klasyfikacji w większości klas i tak:
D1 - I miejsce - Mateusz Juszczyk - młody pewniak
C1 - III miejsce - Darek Stawicki - udany debiut na saniach w tej klasie
B1 - II miejsce - Zbyszek Kunert - poniżej własnych oczekiwań
A1 - II miejsce - Krzysiek Janecki - starszy pewniak
A1 - niesklasyfikowany - Darek Juszczyk - treningowy start
Zapraszam do galerii zdjęciowej